Ta strona należy do niezależnego Konsultanta Oriflame. Oficjalna strona firmy Oriflame w Polsce dostępna jest pod adresem www.oriflame.pl

Produkty

czwartek, 09 maja 2013

Jeśli ostatnio odchudzałaś się, na pewno zauważyłaś, że oprócz poprawy figury, pojawia się efekt uboczny: skóra twarzy traci młodzieńczy blask i sprężystość. Pomocny w takiej sytuacji może być krem liftingujący. Osoby w wieku 25-35 lat mogą zastosować go doraźnie jako kurację, a panie po czterdziestce do codziennej pielęgnacji.

Krem zawiera „eliksir młodości”, czyli stosowany w medycynie estetycznej kwas hialuronowy, naturalny składnik organizmu, którego, niestety, z wiekiem jest coraz mniej, a to dzięki niemu skóra nabiera blasku, sprężystości, witalności. Cennym składnikiem jest także retinol, który nie tylko stymuluje produkcję kwasu hialuronowego, ale także wpływa na gęstość i jędrność skóry, poprawia owal twarzy. Krem spełnia oczekiwania nawet najbardziej wymagających osób. Oprócz tego dobrze się rozprowadza, szybko się wchłania. Zaletą jest także opakowanie z pompką zabezpieczające składniki kremu przed utlenianiem się w kontakcie z powietrzem.

Kremy Bioclinic są kosmoceutykami, powstały przy współpracy z dermatologami. Seria stanowi alternatywę dla medycyny estetycznej, jest oparta na technologii Cell Innov. Ale nie będę wyjaśniała tych naukowych terminów. Dla mnie najlepszą ocenę kremu wystawiły czytelniczki „Poradnika Domowego”, dzięki którym otrzymał nagrodę „Mój Kosmetyk 2011”.


niedziela, 14 kwietnia 2013

Przeznaczony jest dla osób, które lubią delikatny makijaż. Służy między innymi do modelowania twarzy. Wystarczy omieść pędzlem perełki, strzepać nadmiar a następnie podkreślić nimi kości policzkowe. Oprócz tego koryguje niedoskonałości, bardzo dobrze kryje oraz wyrównuje koloryt cery. Dzięki lekko migocącym drobinkom twarz nabiera subtelnego blasku, a pigmenty, które odbijają światło, dają efekt rozświetlonej skóry. Drobinki są bardzo delikatne, więc nawet cera szara, zmęczona, nie tylko po zimowej aurze, ale także po nieprzespanej nocy, nabiera zdrowego, naturalnego wyglądu i nie ma efektu bombki choinkowej. Puder świetnie uzupełnia działanie podkładu i korektora. Tworzy trwały makijaż, który utrzymuje się bez poprawek przez cały dzień. Ten wielofunkcyjny kosmetyk zawdzięcza swoje działanie perełkom w następujących kolorach:

- różowy – odświeża i dodaje blasku,
- wrzos – tonuje i ujednolica cerę,
- jasne złoto – ociepla karnację,
- biel – odmładza,
- pistacja – koryguje niedoskonałości i zaczerwienienia skóry.

Puder znajduje się w eleganckim, złotym pudełeczku z lusterkiem. Jest bardzo wydajny. Jego użycie nie wymaga szczególnych umiejętności i trudno „przedobrzyć”. Od miesiąca stał się niezbędnym elementem mojego makijażu i wiem, że zaprzyjaźnię się z nim na dłużej.


wtorek, 09 kwietnia 2013

Złuszczający scrub do ciała

Choć już kwiecień, wiosna dość nieśmiało zagląda w nasze okna. Przypomina nam jednak, że nasza skóra po zimie też potrzebuje odnowy, odmłodzenia, byśmy mogły pokazywać śmiało ciało :)

Do peelingu możemy wykorzystać złuszczający scrub do ciała Swedish Spa. Jego delikatne drobinki są średniej wielkości, wiec nie podrażniają skóry, ale świetnie spełniają swoją rolę. Scrub nie tylko złuszcza martwy naskórek i wygładza skórę, ale także nawilża i natłuszcza ją, pozostawiając ochronny film. Z tego względu najlepiej stosować go wieczorem. Skóra staje się miękka i gładka. Spokojnie można zrezygnować z balsamu. Choć przeznaczony jest do każdego rodzaju skóry według mnie najlepiej sprawdza się u osób, które mają skórę suchą, wymagającą porządnego natłuszczenia. Peeling powinniśmy dostosować do rodzaju skóry, nie do wieku, wtedy będziemy najbardziej zadowolone z produktu. I jeszcze jedna uwaga praktyczna: bezpośrednio przed i po użyciu scrubu nie powinniśmy robić depilacji.

Lubię, gdy zmysłowy, energetyzujący zapach imbiru wypełnia moją łazienkę. Przyjemnie mieć swoje domowe SPA.


niedziela, 10 marca 2013

Regenerujący krem do rąk na noc Swedish Spa

Nasze dłonie narażone na negatywne działanie czynników atmosferycznych, ostry wiatr i mróz, a także szkodliwe działanie detergentów często stają się suche, spierzchnięte, zaczerwienione. Potrzebują szczególnego wsparcia zwłaszcza teraz, gdy słońce coraz bardziej przypomina o zbliżającej się wiośnie. Zadaniu temu na pewno sprosta regenerujący krem Swedish Spa, który nawilży i odżywi suchą, spierzchniętą skórę dłoni, przywróci jej piękny, zdrowy wygląd, odmłodzi ją.
W skład kremu wchodzą:
olejek imbirowy – przywraca skórze zdrowy wygląd, zwalcza wolne rodniki,
ekstrakt z gorzkiej pomarańczy – odżywia, poprawia koloryt cery,
olejek ze słodkich migdałów z witaminą E, źródłem młodości – zmiękcza i odżywia nawet najbardziej wrażliwą skórę,
algi czerwone – posiadają właściwości antyoksydacyjne, poprawiają elastyczność, jędrność i gładkość skóry,
Kompleks Hydracare+ intensywnie nawilża suchą skórę.
Seria Swedish Spa to cztery żywioły. Regenerujący krem do rąk reprezentuje ogień – dostarcza nam ciepłej, kojącej energii. Jest to jeden z najlepszych kremów, jakie ostatnio testowałam. Ponieważ dobrze się wchłania, stosowałam go także na dzień. Nasze dłonie warte są takiej pielęgnacji.

 

piątek, 08 lutego 2013

Jeśli ktoś dostaje gęsiej skórki na samą myśl o strefie T, to ten produkt na pewno już zna. Bibułki matujące to nieodłączny kosmetyk każdej kobiety z cerą mieszaną, niezależnie od wieku. Są łatwe i wygodne w użyciu: wystarczy jedną bibułkę przyłożyć na czoło, nos lub brodę, chwilę przytrzymać, a wchłonie nadmiar sebum i skutecznie zlikwiduje nieestetyczne błyszczenie skóry. Bibułki przywrócą nam uczucie czystości, odświeżenia i nie zniszczą makijażu. Ich zaletą jest nie tylko to, że są łatwe w użyciu, nawet bez lusterka, ale także to, że dają poczucie pewności w każdej sytuacji - zajmują mało miejsca, praktyczne kompaktowe opakowanie mieści się nawet w najmniejszej kosmetyczce. Cieszę się, że zostały wyróżnione w konkursie SUPERPRODUKT Świata Kobiety 2012. Według mnie w pełni na to miano zasługują.

środa, 19 grudnia 2012

Zima w pełni, a więc kosmetykiem nr 1 znowu stał się krem ochronny. Który wybrać? Na pewno ten sprawdzony, a więc Essentials, teraz w ślicznym zimowym pudełeczku.
Dlaczego właśnie on króluje w tym roku na mojej półce? - ponieważ został wyprodukowany na bazie naturalnego surowca. Zawiera ekstrakt z masła shea, a więc zabezpiecza skórę przed niekorzystnym wpływem zimowej pogody, chroni ją przed wysuszeniem i podrażnieniem, działa natłuszczająco i regenerująco, a oprócz tego ma właściwości antybakteryjne i przeciwzapalne. Jest to krem uniwersalny dla każdego rodzaju skóry. Mogą go stosować nawet alergicy.
No i jeszcze jedna zaleta: jest bardzo wydajny. Opakowanie na pewno starczy do końca sezonu.


czwartek, 29 listopada 2012

Moje ostatnie odkrycie to Amber Elixir - zmysłowy, intensywny zapach w eleganckim flakonie. Jest przeznaczony dla każdej kobiety, którą intryguje złocisty czar i tajemniczy urok bursztynu. Ciepłe nuty mandarynki i wytrawne akordy czarnej porzeczki łączą się w nim z uwodzicielskim zapachem heliotropu, bursztynu i piżma, dlatego jest idealny na okres jesienno-zimowy.

Kobiecy i wyrazisty zapach to znakomity sposób na podkreślenie mojego stylu.

 


wtorek, 04 września 2012

Perfumy... Towarzyszą nam na co dzień, o różnych porach dnia, w różnych sytuacjach życiowych. Właściwie dobrane, poprawiają nasze samopoczucie i dodają pewności siebie. Ich zapach, choć niewidzialny, działa na zmysły, wywołuje czasem bardzo skrajne emocje, pobudza wyobraźnię. Ja, choć mam swoje ulubione perfumy, ciągle eksperymentuję i poszukuję zapachu, który najpełniej będzie odpowiadał mojej osobowości. A jaka jestem? Czy można to odgadnąć na podstawie zapachów, które towarzyszyły mi w ciągu ostatniego roku?




Tych, których zaintrygowało pytanie, ile kasy wydałam na tę kolekcję perfum, zapewniam, że bardzo niewiele, 10-30% tego, o czym myślicie.


Jeśli chcesz dowiedzieć się, jak to zrobić, skontaktuj się ze mną

oritrojmiasto@onet.pl

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Poczuj zapach tropikalnych lasów Amazonii!

Nareszcie jest! Lato powitało nas burzami i piorunami, przynosząc nie tylko orzeźwienie, ale także uwolnienie naszych zmysłów. Już nie stosujemy ciężkich perfum, lecz lekkie, dające uczucie świeżości wody toaletowe. Tym oczekiwaniom wyszła naprzeciw Amazonia. Kwiatowo-wodny zapach działa na nasze zmysły i wyobraźnię. Kompozycję soczystego aromatu owocu pitangi dostępnego wyłącznie w Amazonii i brazylijskiej pomarańczy podkreśla cytrusowy zapach bergamotki. Sercem zapachu jest amazońska lilia wodna, która kwitnie jedynie nocą, a jej płatki zmieniają barwę pod wpływem słonecznych promieni. Relaksująca woń pasiflory otula nasze ciało przyjemnym ciepłem. W nucie bazy dominują akordy bambusa i piżma.
Kuszące, egzotyczne nuty inspirują nas do poznania tego, co nieznane, tajemnicze...
Delikatna woń Amazonii szepcze mi, że Jean Jacques stworzył ją właśnie dla mnie, ale rozsądek podpowiada, że będzie to hit tegorocznego lata.




środa, 04 kwietnia 2012

Perfumy zmysłowe, a jednocześnie delikatne – niepowtarzalne „zalotny, kuszący zapach dla kobiety, która lubi flirtować”
Świetna jakość. Czegóż więcej chcieć?

poniedziałek, 05 marca 2012

Woda urzekła mnie delikatnym kwiatowym zapachem. Nic dziwnego – nutę serca stanowią w niej: róża, fiołek i kwiat bzu, a nutę głowy: bergamotka, która wpływa na poprawę nastroju. Natomiast nutę bazy utrwalającą nutę serca tworzy białe piżmo. To ono powoduje, że Muse wydaje się nie tylko zmysłowa, ale także tajemnicza.

 


poniedziałek, 20 lutego 2012

Subtelny piękny zapach (jaśmin i wiciokrzew a w tle piżmo i wanilia) każdą elegancką kobietę uczyni tajemniczą i zmysłową. Woda jest bardzo wydajna, a zapach trwały, utrzymuje się przez długi czas. Na pewno zaprzyjaźnię się z nią na dłużej.


piątek, 17 lutego 2012

Dzisiaj kolej na ulubiony kosmetyk każdej eleganckiej kobiety – „magiczny” puder w perełkach Giordani Gold. Nie tylko ukrywa niedoskonałości skóry: drobne zmarszczki, szarość cery, zmęczenie, ale także optycznie rozświetla twarz i nadaje jej subtelny, aksamitny wygląd. Tę odrobinę magii tworzy zawarta w perełkach mika, minerał, który odbija i rozprasza światło.

środa, 01 lutego 2012

Ten magiczny miodek (wyciąg z plastra miodu, gliceryna i witaminy) to „lek na całe zło”: nawilża i odżywia spierzchnięte usta, wysuszone łokcie, a nawet skrzydełka wokół nosa podrażnione od chusteczek higienicznych podczas kataru. Idealny na zimową aurę. Jest niezastąpiony – uniwersalny. Miodek kusi nas także zapachami: możemy wybrać waniliowy, karmelowy i czekoladowy.

środa, 25 stycznia 2012

Moją przygodę z Oriflame rozpoczęłam od małego niepozornego i prostego w zastosowaniu produktu – maseczki do rąk. Zawsze ważne dla mnie były: pomadka, lakier do paznokci czy korektor. Do rąk wystarczał zwykły krem nawilżający. Ale po zastosowaniu maseczki, którą otrzymałam w prezencie, moje dłonie stały się miękkie i gładkie jak aksamit. Wtedy zrozumiałam: przecież to jest marzenie każdej kobiety! Maseczka zainspirowała mnie - postanowiłam odkryć tajemnice Oriflame: poznać ekskluzywne kosmetyki tej renomowanej szwedzkiej firmy. Swoimi przemyśleniami będę się z Wami dzieliła w kolejnych wpisach.

Tagi: kosmetyki
15:49, aqa3miasto , Produkty
Link Dodaj komentarz »